Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się prosta: ludzie uprawiają seks, ponieważ tak działa biologia, reprodukcja, przedłużenie gatunku, ciało wpisane w ewolucyjny mechanizm. Tyle że ludzka seksualność rzadko mieści się w tak prostym wyjaśnieniu.
Kiedy badacze zaczęli przyglądać się temu uważniej, okazało się, że seks pełni znacznie więcej funkcji. Może być źródłem przyjemności, sposobem budowania bliskości, reakcją na napięcie, próbą poradzenia sobie z samotnością, sposobem regulowania emocji albo częścią relacyjnej komunikacji, której nie zawsze umiemy nadać słowa.
Jednym z ważniejszych badań w tym obszarze był projekt Cindy Meston i Davida Bussa z Uniwersytetu Teksańskiego. Badacze zebrali odpowiedzi dotyczące powodów podejmowania aktywności seksualnej i zidentyfikowali aż 237 motywacji. Uporządkowali je w kilka większych kategorii: przyjemność fizyczną, potrzebę bliskości, osiąganie określonych celów oraz radzenie sobie z emocjami, napięciem i niepewnością.
Przyjemność i ciało
Najbardziej oczywista motywacja dotyczy przyjemności. Seks angażuje układ nagrody w mózgu, czyli ten sam system, który odpowiada za poczucie satysfakcji, motywacji i nagrody. Dużą rolę odgrywa tu dopamina, neuroprzekaźnik związany z pobudzeniem, oczekiwaniem i doświadczeniem przyjemności.
Seks nie musi jednak oznaczać wyłącznie dążenia do orgazmu. Czasem chodzi o sam dotyk, napięcie, rozluźnienie, ciepło drugiej osoby, chwilowe wyjście z głowy i powrót do ciała. Dla wielu osób aktywność seksualna bywa sposobem na obniżenie napięcia, odreagowanie stresu albo odzyskanie kontaktu ze sobą po dniu pełnym przeciążenia.
Ktoś po trudnym dniu może nie myśleć o seksie jako o „potrzebie reprodukcyjnej”. Może po prostu czuć, że ciało szuka ukojenia, bliskości, rytmu oddechu, dotyku i poczucia, że przez chwilę nie musi niczego udowadniać.
Bliskość i więź
Druga ważna grupa motywacji dotyczy relacji. Seks bywa językiem bliskości, sposobem mówienia: „chcę być przy tobie”, „ufam ci”, „jesteś dla mnie ważna”, „jesteś dla mnie ważny”. Nie zawsze zastępuje rozmowę, ale często dopowiada coś, czego sama rozmowa nie uniesie.
W tym procesie znaczenie ma między innymi oksytocyna, często nazywana hormonem więzi. Jej poziom wzrasta podczas dotyku, przytulania i orgazmu, co może wzmacniać poczucie przywiązania oraz bezpieczeństwa. Dlatego w długotrwałych relacjach seks nie zawsze opiera się na intensywnej namiętności. Czasem bardziej przypomina powracanie do siebie, potwierdzanie więzi i sprawdzanie, czy nadal jesteśmy po tej samej stronie.
Dla wielu osób brak seksu w relacji nie oznacza wyłącznie braku fizycznej satysfakcji. Może być odczuwany jako oddalenie, utrata czułości, zanik bycia zauważoną albo zauważonym. Oczywiście nie każda dobra relacja musi opierać się na częstym seksie, ale jeśli dla danej osoby seksualność jest ważnym kanałem bliskości, jej brak może boleć głębiej niż samo ciało.
Seks jako narzędzie
Badania pokazują też mniej romantyczną, ale bardzo ludzką część seksualności. Seks bywa używany instrumentalnie, świadomie albo półświadomie, jako sposób osiągania określonych celów.
Może chodzić o poczucie atrakcyjności, zdobycie uwagi, potwierdzenie własnej wartości, utrzymanie zainteresowania drugiej osoby, pogodzenie się po konflikcie, wpływanie na sytuację albo uzyskanie konkretnych korzyści. Nie oznacza to, że taka motywacja dominuje u wszystkich. Oznacza raczej, że seksualność, podobnie jak inne obszary relacji społecznych, bywa wpleciona w potrzeby, lęki, strategie i zależności.
Warto tu zachować uważność. Sam fakt, że seks ma także funkcje społeczne czy psychologiczne, nie czyni go automatycznie czymś złym. Problem pojawia się wtedy, gdy znika wolność wyboru, szczerość, wzajemność albo zgoda.
Niepewność, lęk i potrzeba bycia wybraną osobą
Część osób podejmuje aktywność seksualną, aby poradzić sobie z trudnymi emocjami. Seks może na chwilę poprawiać samoocenę, zmniejszać lęk przed odrzuceniem, dawać poczucie bycia pożądaną albo pożądanym. Może też działać jak potwierdzenie: „skoro ktoś mnie chce, to znaczy, że jestem coś wart, że jestem warta”.
Czasem seks pojawia się również jako próba zabezpieczenia relacji. Ktoś może zgadzać się na częstszy kontakt seksualny, bo boi się zdrady, ochłodzenia, utraty partnera albo partnerki. W psychologii mówi się czasem o mechanizmach związanych z ochroną więzi i pilnowaniem relacji.
Taka motywacja nie zawsze przynosi trwałe ukojenie. Jeśli seks staje się głównie sposobem łatania lęku, braku pewności siebie albo poczucia odrzucenia, ulga może być krótka. Po niej często wraca to samo pytanie: czy ja naprawdę tego chcę, czy próbuję zasłużyć na bliskość?
Co dzieje się w mózgu?
Za seksualnością stoją konkretne procesy biologiczne. W aktywności seksualnej udział biorą między innymi układ limbiczny, związany z emocjami i motywacją, podwzgórze, które uczestniczy w regulacji popędu seksualnego, hormony płciowe, takie jak testosteron i estrogeny, oraz neuroprzekaźniki, między innymi dopamina i oksytocyna.
Nie działa to jednak jak prosty przycisk. Seksualne pobudzenie zależy od ciała, emocji, kontekstu, poczucia bezpieczeństwa, relacji, zdrowia, zmęczenia, doświadczeń z przeszłości i kultury, w której ktoś dorastał. Dlatego ta sama sytuacja może u jednej osoby wywołać podniecenie, u innej napięcie, a u jeszcze innej obojętność.
Ludzie różnią się także siłą mechanizmów pobudzających i hamujących. Jedna osoba łatwiej wchodzi w pobudzenie, druga potrzebuje więcej czasu, spokoju, zaufania albo konkretnego kontekstu. Do hamulców mogą należeć lęk przed oceną, obawa przed ciążą lub chorobami, wstyd, normy społeczne, wcześniejsze doświadczenia, przemęczenie, stres albo brak poczucia bezpieczeństwa.
Seks, ewolucja i społeczeństwo
Z perspektywy ewolucyjnej seks wiąże się z przekazywaniem genów. U ludzi ta funkcja nie wyczerpuje jednak znaczenia seksualności. Seks może stabilizować więzi, łagodzić napięcia, budować zaufanie i wzmacniać relacje społeczne.
W rozmowach o społecznych funkcjach seksu często przywołuje się bonobo, gatunek naczelnych, u którego aktywność seksualna bywa opisywana jako sposób łagodzenia napięć i wzmacniania więzi w grupie. Trzeba jednak zachować ostrożność w takich porównaniach. Nie znamy języka bonobo, ich wewnętrznych opowieści, kultury ani historii, jeśli w ogóle możemy używać tych pojęć w ludzkim znaczeniu. Możemy obserwować zachowania, ale nie mamy dostępu do ich przeżyć.
U ludzi wiemy więcej, choć nadal nie wszystko. Seks jest wpisany nie tylko w ciało, lecz także w język, normy, wychowanie, religię, pamięć, relacje i osobiste znaczenia, które nadajemy bliskości. Dlatego w ludzkim doświadczeniu seksualność rzadko jest samym aktem fizycznym. Dzieje się w ciele, ale nie kończy się na ciele. Dzieje się także między ludźmi.
Nie ma jednej dobrej motywacji
Badania nad seksualnością pokazują, że nie istnieje jeden „właściwy” powód, dla którego ludzie uprawiają seks. Czasem chodzi o przyjemność. Czasem o bliskość. Czasem o ciekawość, napięcie, tęsknotę, samotność, zabawę, potwierdzenie siebie, miłość albo potrzebę poczucia, że ktoś nas naprawdę widzi.
Najczęściej te motywacje się mieszają. Ten sam seks może jednocześnie przynosić przyjemność, redukować stres, wzmacniać więź i dawać poczucie bycia pożądaną osobą. Właśnie dlatego seksualność człowieka jest tak wielowarstwowa. Nie daje się sprowadzić do biologii, ale bez biologii też nie da się jej zrozumieć.
Niezależnie od tego, z jakich powodów ludzie decydują się na seks, najważniejsze pozostaje to, co dzieje się przed, w trakcie i po nim. Jeśli seks odbywa się w ramach świadomej, dobrowolnej zgody, z poszanowaniem granic, bez presji i manipulacji, a po obu stronach pojawia się satysfakcja, spokój, spełnienie albo po prostu dobre poczucie ze sobą, nie trzeba szukać dla niego dodatkowego uzasadnienia. Seks nie musi pasować do jednej historii, aby był dobry. Ważne, żeby wszystkie osoby, które w nim uczestniczą, mogły po nim czuć: jestem w porządku, moje ciało jest w porządku, to doświadczenie było naprawdę moje.
Źródła
- Meston, C. M., & Buss, D. M. (2007). Why humans have sex. Archives of Sexual Behavior.
- Buss, D. M. (2016). The Evolution of Desire: Strategies of Human Mating.
- Lehmiller, J. J. (2018). The Psychology of Human Sexuality.
- Pfaus, J. G. (2009). Pathways of sexual desire. Journal of Sexual Medicine.
- Diamond, L. M. (2008). Sexual Fluidity. Harvard University Press.
- Kringelbach, M. L., & Berridge, K. C. (2017). The affective core of emotion. Nature Reviews Neuroscience.
- American Psychological Association, materiały dotyczące pobudzenia i zachowań seksualnych.
- Artykuły przeglądowe w Psychology Today dotyczące motywacji seksualnej.
- Prace dotyczące neurobiologii seksualności, między innymi publikacje w Journal of Sexual Medicine i Neuroscience.
